alt

MOJA UKRAINA

LWOWSKI OGRÓD BOTANICZNY

Ukraina "przyszła" do mnie wraz z naszą pierwszą stażystką z Lwowskiego Ogrodu Botanicznego, Myrosławą Helesz , która pojawiła się we Wrocławiu w połowie lutego 2003 roku.

Wprawdzie dawno już wiedziałam od babci, że jej ojciec, Mikołaj Roman z Sanoka, był Rusinem, ale nie przywiązywałam do tego większej wagi. Najstarszy z siedmiu braci babci jeszcze przed wojną wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Jako jedyny z rodzeństwa pisał tylko po ukraińsku – do dziś nie wiem, dlaczego. Być może dlatego, że – jak to było w zwyczaju w mieszanych małżeństwach – synowie przyjmowali wyznanie ojca, córki zaś – matki. Pradziadek zginął w 1916 roku w okolicach Grazu i później cała gromadka dzieci była wychowywana już tylko przez matkę, zresztą też nie rodowitą Polkę, lecz córkę włoskiego inżyniera z Udine, który przyjechał do Galicji, by budować linię kolejową z Przemyśla do Budapesztu, i ożenił się z Czeszką. Tak więc moje geny są dość różnorodne, tym bardziej że pradziadkowie po kądzieli pochodzili z Łemkowszczyzny.

Bliska znajomość z Ukrainką stała się dla mnie impulsem do rozważań nad genealogią i dziedzictwem kulturowym naszej rodziny. Zachwyciłam się ukraińskim folklorem, szczególnie muzyką ludową, zapragnęłam choć trochę poznać język, którym mówili moi przodkowie. Co roku bywam na koncertach i innych imprezach organizowanych we Wrocławiu w ramach Festiwalu Kultury Ukraińskiej UKRAINA VIVA, a w sierpniu, gdy jestem w Bieszczadach, jeżdżę do Mokrego Małopolskiego na Święto Kultury Nad Osławą (to nazwa głównej rzeki Łemkowszczyzny, stanowiącej zachodnią granicę Bieszczadów).

Korzystam też z każdej okazji, żeby odwiedzić Lwów i jego okolice. Trzy razy, w 2004, 2006 i 2007 roku, byłam gościem Lwowskiego Ogrodu Botanicznego. Przyjaźnię się do dziś ze wszystkimi naszymi ukraińskimi stażystkami, a były to: w 2003 roku – wymieniona już Myrosława Helesz, 2004 – Sofija Pawłyszyn, 2005 – Maryna Monczuk, 2006 – Oksana Szczerba, 2007 – Jadwiga Fedorowska (z pochodzenia Polka), 2008 – Natalia Mykytiuk.

Zapraszam do obejrzenia Ukrainy (choć, co prawda, tylko w niewielkim fragmencie) moimi oczami.

 

COPYRIGHT © Daniel Skarżyński 2008Sebastian Gąsior 2016